Uwaga: z okazji Świąt, zajęć jogi nie będzie tylko w poniedziałek wielkanocny i wtorek 6.IV . Wesołych Świąt!
Serdecznie zapraszam do nowo otwartego, wegetariańskiego baru BioWay w Gdańsku przy ul. Wały Jagiellońskie 34 (dawny bar Ruczaj naprzeciwko dawnego Żaka). Można tam zjeść smacznie, zdrowo i niedrogo, obejrzeć wystawę zdjęć i listów, powstałych podczas mojego pobytu w Indiach – w Instytucie Jogi Iyengara w Punie – oraz przeczytać, co Guruji pisze o wegetarianizmie. A pisze jak poniżej:
„Pierwszym stopniem jogi są dyscypliny etyczne (yamy), wielkie przykazania przekraczające granice wyznań, krajów, epok i czasu: ahimsa (niekrzywdzenie), satya (prawda), asteya (niekradzenie), brahmacarya (wstrzemięźliwość) i aparigraha (niezachłanność).
Słowo ahimsa składa się z przedrostka a znaczącego 'nie’ i rzeczownika himsa oznaczającego zabijanie lub gwałt. Jest to jednak pojęcie szersze niż sam zakaz zabijania, ponieważ obejmuje także miłość. Ta miłość powinna odnosić się do wszystkich stworzeń, gdyż wszyscy jesteśmy dziećmi tego samego Ojca, naszego Pana. Jogin uważa zniszczenie rzeczy lub zabicie jakiejś istoty za zniewagę uczynioną jej stwórcy. Ludzie zabijają z chęci zdobycia pożywienia lub dla obrony przed niebezpieczeństwem. Z samej racji jarskiego sposobu odżywiania nie musi wynikać, że jest się przeciwnikiem gwałtu lub joginem, chociaż wegetariańska dieta jest warunkiem w praktyce jogi. Wegetarianinem może być spragniony krwi tyran, gdyż gwałt jest pochodną stanu umysłu, a nie rodzaju pożywienia. Tkwi w umyśle człowieka, a nie w narzędziach, które trzyma on w ręku. Można użyć noża do obrania owocu lub do ugodzenia przeciwnika. Winę za to ponosi nie narzędzie, lecz używająca je osoba”
/’Światło jogi’, wyd. Virya, s. 19, tłum. S. Bubicz/
Wystawa potrwa do Wielkanocy – serdecznie zapraszam!
Namaste,
Bodzia Matulaniec
[singlepic id=833 w=320 h=240 float=center]