Z dedykacją dla Uczestniczek aktualnego Kursu Jogi 💛
Jeśli miałabym wybrać jedną pozycję, którą kobiety po 50. roku życia mogłyby wykonywać codziennie, deska (plank pose) byłaby bardzo wysoko na tej liście
Na pierwszy rzut oka wygląda niepozornie. Nie rozciąga spektakularnie, nie uspokaja jak skłon ani nie daje satysfakcji pozycji odwróconych. A jednak dzieje się w niej ogromnie dużo!
Deska wzmacnia mięśnie głębokie tułowia, które odpowiadają za stabilizację kręgosłupa. To one pomagają nam wstać z łóżka bez bólu pleców, przenieść ciężkie zakupy, podnieść walizkę czy długo spacerować bez zmęczenia
Jednocześnie pracują ramiona i nadgarstki, co jest szczególnie ważne po menopauzie, kiedy naturalnie spada gęstość kości. Ćwiczenia z obciążeniem własnego ciała wysyłają kościom sygnał: „Stay strong!”
W desce aktywują się również pośladki i nogi. Wbrew pozorom nie jest to ćwiczenie na brzuch, a dla całego ciała, ponieważ uczy współpracy pomiędzy różnymi grupami mięśniowymi, a właśnie taka współpraca jest podstawą sprawności na co dzień
Pozycja poprawia też postawę. W świecie, w którym większość z nas spędza wiele godzin siedząc, przypomina ciału, jak odnaleźć długość kręgosłupa, stabilność barków i siłę centrum
Deska rozwija również koncentrację i odporność psychiczną. Uczy pozostawania w kontakcie z oddechem mimo wysiłku. Pokazuje, że nie musimy uciekać od dyskomfortu natychmiast, gdy się pojawi. Możemy go obserwować, oddychać i pozostać- choć przez chwilę- obecne
Z wiekiem coraz mniej chodzi o elastyczność, a coraz bardziej o zachowanie siły, równowagi, stabilności i niezależności. Deska wspiera wszystkie te obszary jednocześnie
Nie trzeba trwać w niej długo. Zacznij od 5 s. Jutro zostań o sekundę dłużej. Potem o kolejną. Krok po kroku buduj siłę, stabilność i zaufanie do własnego ciała
Najłatwiej jest nie pamiętać o desce, tylko połączyć ją z czymś, co i tak robisz każdego dnia. Ja na przykład trzaskam deskę, kiedy czekam, aż kawa naleje się z ekspresu do filiżanki
Może u Ciebie będzie to czas oczekiwania na zagotowanie wody do herbaty, podgrzanie obiadu albo… przyjazd autobusu 🙂 Wykorzystaj chwilę, którą i tak spędzasz na czekaniu
Nawyki nie zabierają czasu. Zagospodarowują ten, który już mamy. Sprytne, nieprawdaż?
Powodzenia! Do zobaczenia na macie | JogaBo…warto!
