jogabo

WARSZTATY

Organizuję weekendowe warsztaty wyjazdowe Joga na Kaszëbach oraz Joga na Mazurach i Warmii.
Zapraszam do szkoły JogaBo moich nauczycieli jogi: Jurka Jaguckiego, Kasię Pilorz (informacja na dole strony), Grzegorza Nieściera, a także inne wybitne osoby, które cenię (Olgę Szwajgier).
Prowadzę warsztaty Restorative Yoga (joga regeneracyjna) w ramach JogaBo oraz na zaproszenie  innych szkół w Polsce, m.in. Jurka i Ałły Jaguckich w Szczecinie (14.10.12r.), Sadhana w Krakowie, Biorelax w Warszawie, Akademia Harmonii we Wrocławiu. Poniżej szczegóły oraz niektóre recenzje uczestników tych warsztatów.

  • WEEKEND 22-24 CZERWCA Joga na Warmii, czyli noc świętojańska

CZAS: piątek 22.06 godz. 17 – niedziela 24.06 godz. 14
MIEJSCE: pośród jezior, lasów i pagórków – Uroczysko Deresze na Warmii przy granicy Mazur | po 200 km z Gdańska i Warszawy | mapka
AKCJA: joga dla średniozaawansowanych – asany, pranajama, medytacja | niespodzianki podczas nocy świętojańskiej | dodatkowo dla chętnych – tenis (4 korty), rowery, spacery, masaże, koncert gongów i mis tybetańskich, wieczorek filmowy, ognisko i kominek, inne
PLAN: Piątek
17-18:30 przyjazd / rejestracja
18:30-19 kawa / herbata /owoc
19-21 asany

21 kolacja przy muzyce hinduskiej
22-22:30 medytacja (dla chętnych)
Sobota
8:30-9 małe śniadanie
9:30-12 asany
12-15:30 duży obiad / sjesta
15:30-16 kawa / herbata / owoc
16-18:30 asany
19 kolacja przy muzyce hinduskiej
20 noc świętojańska pełna niespodzianek!
Niedziela
8:30-9 małe śniadanie
9:30-12 asany
13-14 duży obiad / zakończenie

DLA KOGO: osoby z min. 3-miesięczną, regularną praktyką jogi wg metody Iyengara, w tym rodzice z dziećmi – będzie z nami niania, która na czas jogi przejmie pieczę nad potomstwem
DOJAZD eko: jak najmniejszą ilością samochodów – woźmy ludzi, nie powietrze | koleją do Olsztyna, potem busem do Giławy, skąd podrzucimy do Dereszy (5 km)
CENA: za 10 godzin jogi, atrakcje nocy świętojańskiej, pełne wegetariańskie wyżywienie (bogate w produkty lokalne) oraz 2 noclegi w estetycznych pokojach z łazienkami:
pokój 2-os. 330 zł | 3-os. 310 zł | z kartą Benefit zniżka 50zł / weekend.
Pobyt osoby towarzyszącej, niebiorącej udziału w zajęciach: 210 zł /noclegi w pokoju 2-os., wyżywienie i atrakcje
Pobyt dzieci: do lat 3 – gratis, powyżej – cena ustalana indywidualnie
Praca niani – cena zależeć będzie o wielkości grupy
Można przyjechać z psami – 15 zł / weekend
ZAPISY: już tylko na listę oczekujących – bodzia@jogabo.pl

  • NIEDZIELA 14 PAŹDZIERNIKA 2012 – Czas relaksu
    w Szkole Jogi Jurka i Ałły Jaguckich w Szczecinie

W naszym życiu nierzadko przychodzi nam ciężko pracować, a kiedy nareszcie mamy czas na sen, czyli w pełni zasłużony odpoczynek, rzadko jest to odpoczynek prawdziwy. Restorative Yoga (joga regenerująca) wg metody Judith Hanson Lasater uczy głębokiego relaksu i odpoczynku z prawdziwego zdarzenia. Długi, odpowiednio podparty relaks działa korzystnie na całe ciało i wszystkie organy wewnętrzne; jego wymiernymi efektami są: redukcja nadciśnienia, wzmocnienie systemu immunologicznego, poprawa trawienia i płodności, zmniejszenie napięć mięśni i ogólnego zmęczenia.
Zapraszamy na wyjątkowy, całodniowy warsztat poświęcony nauce głębokiego relaksu i szybkiej regeneracji w codziennym życiu:
CZAS
godz. 9-17:
10-13 sesja 1
13-14:30 przerwa
14:30-17:30 sesja 2
MIEJSCE
Szkoła Jogi Jurka i Ałły Jaguckich | ul. Bogusława 3 | Szczecin
AKCJA
RESTORATIVE YOGA (joga regeneracyjna) wg metody Judith H. Lasater ,czyli odpoczynek z prawdziwego zdarzenia!
DLA KOGO
Dla wszystkich spragnionych relaksu | dla nauczycieli jogi
PROWADZENIE
Bodzia Matulaniec, jedyna w Polsce dyplomowana nauczycielka Restorative Yogi  - Restorative Yoga Teacher?
WIECEJ O METODZIE
1) na chroniczny stres
2) relacja ze szkolenia w Londynie
3) recenzje z warsztatow w Polsce
4) fotki z zajec
ZAPISY
alla.jagucka@gmail.com | tel. 601 596 385

  • RECENZJE Z WARSZTATÓW RESTORATIVE YOGA:

1) Gdy tylko dowiedziałam się o warsztacie Yoga Restorative we Wrocławiu nie zastanawiałam się ani chwili. Po prostu czułam, że to jest coś dla mnie i nie rozczarowałam się. Byłam pod dużym wrażeniem zarówno relaksujących ułożeń, jak i samej prowadzącej – Bodzi – osoby niezwykle ciepłej i sympatycznej.Grupa liczyła 20 osób, ale myślę, że Bodzia podchodziła do każdej osoby bardzo indywidualnie, zależało jej aby każdy został zobaczony i wysłuchany. Poznaliśmy kilkanaście ułożeń umożliwiających głęboką relaksację poprzez wygodne ułożenie ciała. Bodzia prowadząc nas przez kolejne pozycje starała się zapewnić każdemu komfort ciała, ale i ducha. Na pytanie: czy jest ci wygodnie? każdy uczestnik odpowiadał twierdząco, a zadowolona twarz dopowiadała resztę. Niesamowite było dla mnie to, że czułam jak relaksuje się mój umysł, ciało, jak rozluźnia się żuchwa, oczy, ale był to stan pełnego relaksu, a nie sen. Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, że do pełni odpoczynku potrzeba tak niewiele ? wałek, dwa drewniane klocki, kilka koców i jakieś 20 minut. Ale czymże jest ono w stosunku do całej doby? Z warsztatu zapadło mi jedno zdanie, które wypowiedziała Bodzia. Jeśli jesteś tak zabiegany/a, że trudno Ci znaleźć choćby 20 minut dla siebie, to właśnie Ty powinieneś szczególnie umieć znaleźć ten czas. Polecam tego typu warsztaty wszystkim osobom, które czują, że w codziennym życiu, pełnym wyzwań, stresów i zadań, tracą kontakt z samym sobą, a co za tym idzie – z otoczeniem, z bliskimi. Myślę, że w dzisiejszych czasach niezwykle ważna i pomocna jest umiejętność beztroskiego nicnierobienia. Joanna

  • 2) Żyjemy w coraz większym pędzie, mamy coraz więcej do zrobienia i coraz mniej czasu – tak przynajmniej nam się wydaje. Prawdziwy Relaks to luksus, którego wiele osób nie uwzględnia w swoim planie dnia, zastępując go co najwyżej wieczornym drinkiem przed telewizorem. I na warsztatach z YR przekonałam się, że faktycznie się zrelaksować i rozluźnić zupełnie – to wcale nie jest takie łatwe, jak mogłoby się wydawać…. A że warto próbować się tego nauczyć- można stwierdzić choćby patrząc i słuchając prowadzącej zajęcia, promieniejącej ciepłem i spokojem Bodzi. Moje nagromadzone przez lata napięcia dają o sobie znać w takich chwilach i przekonuję się, że relaks to nie jest po prostu mało ważne zakończenie sesji jogi, które na co dzień z braku czasu można pominąć, bo ćwiczenie asan jest ważniejsze- ale przeciwnie, bywa, że od nauki relaksu warto zacząć swoją praktykę…
    Zajęcia były bardzo przyjemne, i myślę, że naprawdę warto poświęcić ten czas dla siebie- choćby dlatego, że potem łatwiej jest dać coś od siebie innym. A dla mnie najważniejsza refleksja po tych warsztatach jest taka, że liczy się tylko Tu i Teraz – wiem o tym dawno, ale na co dzień niestety trudno o tym pamiętać. Na zajęciach YR znowu to poczułam i myślę, że przynajmniej przez jakiś czas częściej będę sobie o tym przypominać :) Helena

3) Chciałabym podziękować Bodzi za warsztaty. Jestem naprawdę zachwycona jogą regeneracyjną. Zamówiłam już książki, które poleciła i wszystkie zdobyte informację już wykorzystuję w pracy ze swoim ciałem i umysłem oraz w pracy zawodowej.Nieświadome potrzeby podczas relaksu, zostały nazwane i “zmaterializowane” – :) woreczek do dłoni, kocyk pod nadgarstki :) Zawsze podczas mojego relaksu czegoś mi brakowała – a to nierówne ułożenie na macie (milimetrowa różnica ułożenia dłoni na macie ;)), za mały kocyk pod szyję itp. Teraz wiem, że można inaczej i trzeba inaczej. Że wałek który zawsze stosowałam jeden do podparcia kolan przy pozycji na boku, drugi do podparcia pleców itp to nie moje kaprysy, ale rzeczywiste potrzeby mojego ciała. Akcent na rozluźnienie żuchwy i uczucie miękkości w uszach i w dnie miednicy mniejszej – tego mi brakowało. Wiedza, którą otrzymałam, tak cudownie koresponduje z moim odczuciami, że nie da się teraz inaczej regenerować jak tylko  z jogą regeneracyjną:) Pozdrawiam serdecznie, Dorota

  • 4) To było moje pierwsze spotkanie z joga i bardzo udane:) ciesze się, że mogłam uczestniczyć w warsztacie YR. Cudowne doświadczanie relaksu. Fajnie było się przyglądać Bodzi, w której było tyle energii i jednocześnie tyle spokoju. Wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie :) Agnieszka

5) 13 marca, niedziela z Yogą Restorative !!! :)To była TA niedziela, której nie da się zapomnieć. Dzień spędzony na błogim relaksie i regeneracji ciała i umysłu.Dzień spędzony na tzw. “leniucha”…w pozycjach na leżąco na plecach, na brzuchu, na boku…z wykorzystaniem dla pełnego komfortu dla ciała wiele pomocy takich jak: koce, wałki, poduszki, pianki. Zmienialiśmy tylko pozycje i oddawaliśmy się relaksowi skupiając się tylko na oddechu…”odsyłając” napływające myśli daleko od siebie… Był to czas spędzony tylko dla siebie i ze sobą! – oczywiście w towarzystwie joginek i joginów i pod czujnym okiem prowadzącej warsztaty- Bodzi, która roztaczała wokół siebie aurę spokoju i wyciszenia – ale był to jednak czas poświęcony samej sobie. Restorative Yoga wg metody Judith Hanson Lasater, którą naucza w Polsce Bodzia Matulaniec, jest tym czego potrzebowałam… jest dopełnieniem mojej praktyki.Już teraz wiem!, że po długim dniu czasami bardzo stresującym, po zmęczeniu takim normalnym metody zaprezentowane na warsztatach pozwolą się zregenerować, zrelaksować i odprężyć umysł i ciało.
Po powrocie z warsztatów do domu uświadomiłam sobie, że właściwie przeleżałam cały dzień w cieple, ciszy, ciemności (miałam na oczach woreczek do relaksacji) i nie zasnęłam ani na minutę… ja zapadałam w relaks a nie w sen…. to było niesamowite. Zrobiłam sobie postanowienie takie wiosenne ;) : każdego dnia 1, 2 pozycje a od czasu do czasu cały cykl…. :) Agnieszka

    • 6) Warsztat był mega-relaksujący, co niezwykłe stan siavasany utrzymuje się w moim przypadku dwa dni, mimo, że już od kilku godzin jestem w pracy, a temperament mam choleryczny ;-) Tak się zrelaksowałam, że z soboty na niedzielę spałam 11 godzin, co wcześniej z powodu stresu mi się nie udawało. Zamierzam wykorzystywać pozycje restorative na koniec sesji zamiast klasycznej siavasany. Fajne jest to, że drobny zabieg np. podparcia nadgarstków (czy innych stawów) przynosi zdecydowanie większe odprężenie. Najtrudniej jest robić nic, heart up-brain down, ciepło, rozluźnienie… to chyba motto zajęć z Bodzią, no i ten obłędny zapach lawendy w woreczkach ;-) Hanka

    7) Joga w stanie nieważkości :-) czyli warsztat Bodzi Matulaniec.Czy marzyliście kiedyś o tym, by choć na krótką chwilę wymknąć się grawitacji? Moje marzenie spełniło się w ubiegłą sobotę, kiedy to w Sadhanie odbyły się warsztaty Restorative Yoga, prowadzone przez Bodzię Matulaniec, która przyjechała do nas z Gdańska.
    Restorative Joga czyli joga odbudowująca, to metoda, której założeniem jest wprowadzenie ćwiczących w stan głębokiego relaksu, poprzez odpowiednie ułożenie i podparcie ciała w relaksacyjnych wariantach asan. Umożliwia to głęboką, całościową odnowę fizyczną, psychiczną i duchową. Ten rodzaj jogi rozpowszechniany jest na zachodzie głównie przez Judith H.Lasater, nauczycielkę jogi metodą Iyengara oraz Restorative Yogi, nauczycielkę Bodzi.
    Warsztaty podzielone były na dwie sesje- poranną i popołudniową. Każda sesja rozpoczynała się od kilkuminutowej medytacji, co dla mnie, jako osoby w tym dziale całkowicie początkującej było niemałym wyzwaniem. Po medytacji Bodzia w atmosferze pełnej ciepła, spokoju i pozytywnego nastroju zaczęła wprowadzać nas w nowe wymiary relaksu. Na porannej sesji moje ciało, pełne jeszcze nagromadzonego w codziennym życiu napięcia, z oporem poddawało się rozluźniającym zabiegom…tu coś gniotło, tam swędziało :-) Jednak nasza nauczycielka z uporem i wytrwałością obserwowała, poprawiała, doradzała i prowadziła nas poprzez kolejne pozycje, starając się zapewnić każdemu jak największy komfort ciała i ducha. W końcu pierwsze lody zaczęły pękać, pierwsze napięcie zaczęło powoli ustępować. Po dwugodzinnej sesji czułam się jak obudzona z długiego, regenerującego snu…a to jeszcze nie wszystko, czym tego dnia miała obdarzyć mnie joga. Druga sesja zapowiadała się całkiem niewinnie – medytacja, relaksacyjne wersje setubandy, adho mukha virasana, viparita karani… Otoczone opieką, zanurzone w atmosferze miłości, utulone ciepłem ciało powoli otwierało się na przyjęcie nadchodzącego.
    I nagle stało się… Zniknęła. Ona – bezlitosna grawitacja – na chwile straciła mnie z oczu. Może przez ułamek sekundy, a może przez wieczność moje ciało i umysł lżejsze od powietrza, doznały nowego, nieznanego dotąd stanu…NIEWAŻKOŚCI: -) Ostatecznie skończyło się znów na ziemi, ale mam nadzieję, że światło, które wtedy rozbłysło, już nie zgaśnie. Polecam tego rodzaju warsztaty wszystkim, którzy w codziennym życiu pełnym wyzwań, wymagań i stresów pragną odnaleźć spokój, relaks, świeże spojrzenie na świat i ludzi. Wszystkim tym, którzy z miłości do siebie pragną podarować sobie chwile głębokiego odprężenia i beztroskiego ‘nicnierobienia’.
    Podobno jedna savasana dziennie może zmienić świat… Zatem do dzieła!Dziękuję wszystkim, którzy tworzyli tamtą przestrzeń; Nam, którzy tam byliśmy i Wam, dzięki którym tam byliśmy. Namaste, Agata

    • 8) Zastanawiam się jak to możliwe, że żyjąc tyle lat na tym świecie nie wpadłam sama, żeby ułożyć się w takich cudownych pozycjach w których moje ciało tak się zrelaksowało (i nawet umysł do niego dołączył na ile mógł) ;) Ogromne dzięki! I do zobaczenia następnym razem :) Paulina

    9) Na warsztat jogi regeneracyjnej jechałam z myślą o wypoczynku, a raczej z nadzieją na to, jednak to, co odczułam, było prawdziwym ukojeniem nie tylko dla ciała, ale i umysłu. Nie przypuszczałam , że relaks może przynieść korzyści większe niż sen. Zdałam sobie sprawę z tego, że nigdy tak naprawdę nie dawałam ciału szansy na odprężenie się i na puszczenie napięć, które pod wpływem stresów dnia codziennego zatrzymywałam w sobie. Na warsztacie prowadzonym przez Bodzię (tak w nawiasie ? to baaardzo sympatyczna osoba! :) ) doznałam olśnienia! :) Okazało się, że całkowite podparcie ciała w pozycji relaksacyjnej przynosi radość lekkości ciała i umysłu. Jak łatwo można nic nie robić! :) I ? co lepsze ? z ogromną radością doznawać niesamowitego poczucia odprężenia ciała :) Tak mało wystarczy, żeby ciało tak wiele skorzystało! Postanowiłam, że odtąd codziennie choć kilka minut poświęcę na taki relaks. Ale? czy rzeczywiście to ja coś poświęcam? A może to DAR od czasu? :D Jadąc na warsztat czułam zmęczenie, wracałam wypoczęta i pełna entuzjastycznego spokoju? jakby czas zwolnił swój bieg? :)
    Podczas regeneracyjnych asan czułam błogi spokój, a w myślach pojawiły się słowa: ?CHWILO TRWAJ! JESTEŚ PIĘKNA!? :D Jestem bardzo wdzięczna Bodzi za to, że pokazała ?świat w świecie? ? gdzie w codziennym pośpiechu niezwykle ważne i wartościowe jest zanurzenie się w poczuciu wewnętrznego spokoju ? naszego własnego wewnętrznego spokoju, naszej wewnętrznej ciszy! :) Ha! Dziękuję także i sobie! :D Bo w końcu odważyłam się nic nie robić! Tak, myślę, że to odwaga , bo ? idąc za pytaniem Bodzi ? kto w dzisiejszym świecie pozwala sobie na chwilę nic nie robienia? Ja sobie pozwoliłam! :) I zachęcam do tego wszystkich tych, którym zależy na samych sobie, a jeszcze bardziej tych, którym nie zależy. Naprawdę warto! :) Marta

    • WEEKEND 27-28 PAŹDZIERNIKA 2012
      Nowy cykl warsztatów  K a t a r z y n y  P i l o r z  w Gdańsku (kontynuacja Pracy u podstaw i Mocy jogicznych)

    CZAS
    Sobota 12:30-21 (z przerwą), niedziela 9-13:30. Ponad 10 godzin zajęć!

    MIEJSCE
    Gdańsk – Dolne Miasto, ul. Śluza 3, aula gimnazjum nr 9, dojazd tramwajami 3 i 8, kilkoma autobusami, piechotą, w pobliżu znajduje się duży parking strzeżony, rowery będzie można wstawić do środka, mapka

    PLAN
    sobota 27X2012
    12:30-13 kawa / herbata / rejestracja
    13-15:30 asany
    15:30-18 przerwa
    17:30-18 kawa / herbata
    18-21 asany
    niedziela 28X2012
    9-11:30 asany
    11:30-12 kawa / herbata
    12-13 pranajama
    13:30 zakończenie

    Zdjęcia z poprzednich warsztatów “Praca u podstaw1 – stopy dla bioder” oraz “Praca u podstaw2 – dłonie dla barkówŚcieżka: pspan

    DLA KOGO WARSZTAT
    Warsztat przeznaczony jest dla osób regularnie praktykujących jogę Iyengara od min. pół roku. Od uczestników wymagana jest znajomość stosowania pomocy do jogi oraz samodzielne wykonywanie pozycji odwróconych: Sirszasany przy ścianie i Sarvangasany z pomocami.

    KIM JEST KATARZYNA PILORZ
    Dyplomowana nauczycielka jogi wg metody IYENGARA stopnia Senior Intermediate I. Jogę praktykuje od 14 lat, a zajęcia prowadzi od ponad dekady. Z niesłabnącym zaangażowaniem doskonali swój warsztat nauczycielski u nauczycieli w kraju i zagranicą. Dwukrotnie – 2006 i 2008 – odbywała staż w RIMYI w Punie (Instytut Jogi Iyengara w Indiach). Czynnie uczestniczy w opracowywaniu ścieżek kształcenia nauczycieli w Polsce jako członek Komitetu Technicznego Polskiego Stowarzyszenia Jogi Iyengara. Od 2 lat wspiera prace Stowarzyszenia jako Prezes Zarządu. Jest członkiem polskich i międzynarodowych komisji egzaminacyjnych na stopnie nauczycielskie. Regularnie publikuje artykuły poświęcone teorii oraz praktyce jogi. Z wykształcenia filozof, absolwentka UJ.

    10 pytań do:
    1) Gdyby nie joga, to:
    Zanim joga pojawiła się w moim życiu zajmowałam się pantomimą i tańcem – myślę więc, że gdyby nie joga, pewnie pozostałabym dłużej przy działaniach artystycznych. A potem – jako osoba pragmatyczna – zajęłabym się wykorzystaniem zdobytej w ten sposób wiedzy o pracy z ciałem do celów terapeutycznych. Czyli wyszłoby podobnie…

    2) Trzy cechy idealnego nauczyciela:
    Nie wierzę w ideały, ale rozumiem, że chodzi tu o cechy pomagające w nauczaniu jogi, do których zaliczyłabym współczucie, cierpliwość i konsekwencję.

    3) Moja najbardziej pouczająca lekcja:
    Moja najbardziej pouczająca lekcja płynie z blisko dekady uważnej obserwacji moich uczniów.

    4) Najbardziej cenię u uczniów:
    Zaangażowanie.

    5) Rada, jakiej udzieliłabym osobom początkującym:
    Bądź uważny i praktykuj regularnie – a wszystko przyjdzie.

    6) Najkrótsza definicja szczęścia:
    Poczucie wewnętrznej harmonii.

    7) Wynalazek, bez którego żyłoby się lepiej:
    Trudno zdecydować się na jeden…

    8 ) Książka, którą chciałabym jeszcze raz przeczytać:
    “Gra w klasy” Cortazara – bo można ją czytać na wiele sposobów.

    9) Ulubiony sposób spędzania wolnego czasu:
    Smakowanie go. Mój wolny czas to przerwy na herbatę i przemieszczanie się komunikacją miejską po Krakowie w godzinach najmniejszego obciążenia. Naprawdę – bardzo to lubię :)

    10) Potrawa, z którą radzę sobie najlepiej:
    Zupa z polskich warzyw.

    Więcej na Studio Jogi oraz PSJI

    CENA
    190zł

    ZAPISY
    Przedpłata 90zł (decyduje kolejność wpłat oraz udział w poprzednich  warsztatach Kasi w Gdańsku) na konto   67 1950 0001 2006 0277 5128 0002 tytułem “Moce jogiczne” oraz zgłoszenie na adres bodzia@jogabo.pl. Wpłata pozostałej kwoty w dniu warsztatu. Prosimy o zaznaczenie jak długo zainteresowana osoba praktykuje jogę wg metody Iyengara.

    Kaszëbach