Miejska Partyzantka Kwiatowa

Gdzie stąpnę zakwita mi dróżka.
Stąpam i zasiewam polskie kwiaty polne bezpośrednio w darń trawników. Taka miejska partyzantka kwiatowa.

Aktualna susza zainspirowała mnie do działania. Łąki łan ma sens większy od trawnika: zatrzymuje wodę (dzięki rozbudowanemu systemowi korzeniowemu), obniża temperaturę powietrza (wyższe rośliny pełnią rolę izolacyjną), zwiększa bioróżnorodność, zwabia pszczoły, motyle, trzmiele, za nimi ptaki, jeże i inne potwory. Nie trzeba regularnie kosić ani podlewać. Cieszy oczy i duszę.

Nabyłam mieszankę kwiatów, których nazwy są poezją*. Noszę w torebce mały woreczek i zasiewam już, choć lepiej na wiosnę, gdy mokrzej. Ale na trawniku pod domem coś zaczyna  kiełkować… Zasieję też pod naszą szkołą jogi. Będzie się działo!

*Kąkol polny, Prawoślaz lekarski, Szarłat zwisły, Koper ogrodowy, Trybula leśna, Orlik pospolity, Ogórecznik lekarski, Nagietek lekarski, Dzwonek ogrodowy, Kminek zwyczajny, Chaber bławatek, Jastrun, Powój trójbarwny, Nachyłek barwierski, Kosmos podwójnie pierzasty, Marchew zwyczajna, Ostróżeczka polna, Pszczelnik mołdawski, Goździk brodaty, Jeżówka purpurowa, Gryka pakistańska, Dziurawiec zwyczajny, Pieprzyca siewna, Len zwyczajny, Komonica zwyczajna, Firletka lepka, Rumianek pospolity, Lewkonia dwurożna, Melisa lekarska, Dziwaczek jalapa, Czarnuszka damasceńska, Czarnuszka siewna, Lebiodka pospolita, Mak polny, Facelia błękitna, Rezeda wonna, Szałwia lekarska, Mydlnica bazyliowata, Tymianek właściwy, Koniczyna krwistoczerwona, Koniczyna łąkowa.